Chełmek. W Zatorze wielbłąd, a w Chełmku koń uciekł właścicielowi

Chełmek. W Zatorze wielbłąd, a w Chełmku koń uciekł właścicielowi

Policjanci z Komisariatu w Chełmku, podobnie jak funkcjonariusze z Zatora, interweniowali w związku ze zwierzęciem, które uciekło właścicielowi z terenu posesji.  Na popołudniową przechadzkę ulicą Piastowską w Chełmku wybrał się koń. W tym przypadku sprawa trafi do sądu, ponieważ to już kolejny raz, kiedy właściciel rumaka zaniedbał swoje obowiązki.

Do zdarzenia doszło wczoraj [11.10.br.]  o godzinie 16.40 na ulicy Piastowskiej w Chełmku. Jadąca samochodem wraz z mężem  mieszkanka Chełmka, powiadomiła Policję o spacerującym po ulicy koniu bez opiekuna.  We wskazany rejon natychmiast pojechał jeden z patroli. Na miejscu okazało się, że również i kierowcy podjęli już interwencję, gdyż koń stał przywiązany do latarni.  Funkcjonariusze od razu rozpoznali, że rumak należy do 50–letniego mieszkańca Chełmka. Niestety właściciela nie było w miejscu zamieszkania, więc drugi patrol zaczął jego poszukiwania. Kiedy 50–latek pojawił się na ulicy Piastowskiej, aby odebrać konia, został poinformowany, że w związku z kolejnym wykroczeniem, dotyczącym zaniedbania obowiązku  zachowania nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, zostanie sporządzony wniosek o ukaranie do sądu.

Podziękowania należą się mieszkańcom Chełmka za prawidłową reakcję i powiadomienie Policji oraz kierowcom, którzy błyskawicznie usunęli zwierzę z jezdni.