Myślenice, dyżurny uratował kolejną osobę

Myślenice, dyżurny uratował kolejną osobę

Kolejna sytuacja kiedy policjant musiał  wcielić się w rolę psychologa rozegrała się w Myślenicach. Dzięki umiejętnie  poprowadzonej rozmowie, doświadczeniu i użyciu przekonujących  argumentów przez funkcjonariusza,  mężczyzna, który chwilę wcześniej chciał targnąć się na swoje życie przyszedł do komendy.

W sobotę mł.asp Jacek Zięba – dyżurny myślenickiej jednostki odebrał niepokojący telefon. Mężczyzna, który zadzwonił pod nr 997 powiedział, że chce popełnić samobójstwo, a następnie się rozłączył. To nie pierwsze tego typu zgłoszenie, które przytrafiło się temu dyżurnemu. Kiedy przed dwoma miesiącami otrzymał taki telefon spisał się znakomicie. Tym razem również w pełni się zaangażował, aby pomóc zgłaszającemu.

Dyżurny oddzwonił do mężczyzny, który nie był jednak skory do rozmowy. Udało się jedynie ustalić jak się nazywa, po czym znów połączenie zostało przerwane. Ta informacja wystarczyła, aby ustalić adres zamieszkania potencjalnego samobójcy. Na miejsce wysłane zostały patrole policji, jednak nie zastały tam 45-latka.

W tym samym czasie dyspozytor myślenickiej jednostki nawiązywał kolejne połączenia z będącym w trudnej sytuacji życiowej człowiekiem. W ten sposób dowiedział się, że 45-latek jest w Myślenicach, a powodem jego rozterek jest choroba partnerki. Okazane zrozumienie poskutkowało i mieszkaniec powiatu myślenickiego zjawił się w komendzie. Wtedy dyżurny kontynuował rozmowę, jednak już nie przez telefon, a na żywo. Do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego policjanci zatroszczyli się o przeżywającego trudne chwile mężczyznę.