Chciał popełnić samobójstwo, policjanci przekonali go, że ma dla kogo żyć

Chciał popełnić samobójstwo, policjanci przekonali go, że ma dla kogo żyć

Szczęśliwym finałem zakończyły się poszukiwania mężczyzny, który w Krakowie, w nocy z soboty na niedzielę (14 kwietnia br.) chciał targnąć się na swoje życie.  Wezwani na miejsce policjanci oddziału prewencji odnaleźli niedoszłego samobójcę w chwili, gdy ten próbował się zabić.

Z soboty na niedzielę, około godziny pierwszej w nocy, patrolujący ulice Krakowa policjanci oddziału prewencji otrzymali polecenie od dyżurnego miasta, aby natychmiast  udać się w okolice Płaszowa, gdzie mieszkaniec Krakowa prawdopodobnie usiłuje popełnić samobójstwo. Wiedząc, że w takich przypadkach liczy się każda minuta, policjanci bez zbędnej zwłoki ruszyli we wskazane miejsce. W szybkim przejeździe przez miasto pomogła im późna godzina - skierowane na miejsce radiowozy nie musiały przebijać się przez krakowskie korki. W trakcie przejazdu, o dynamicznie zmieniającej się sytuacji, na bieżąco informował ich dyżurny. Funkcjonariusze dowiedzieli się m.in., jak wygląda poszukiwany mężczyzna, który wyszedł z domu z zamiarem samobójstwa (zaopatrzony w przedmioty niezbędne do tego celu) lecz nikt nie wiedział w jakim kierunku się udał.
Dojeżdżając w rejon zgłoszenia policjanci, by nie wystraszyć mężczyzny, wyłączyli błyski w radiowozach i przystąpili do poszukiwań w wytypowanych przez nich miejscach. Dokładnie przeczesywali tereny zielone, jak i całą okolicę. W pewnym momencie dostrzegli poszukiwanego, który przygotowany był już do dokonania zamachu na swe życie. Mężczyzna krzyczał by nie podchodzili. Mimo napiętej sytuacji policjanci postanowili zbliżyć się do niego i porozmawiać z nim. Uspokajali go i nakłaniali żeby zrezygnował z pierwotnego zamiaru. Po dłuższej rozmowie mężczyzna przyznał, że ma dla kogo żyć. Został przewieziony przez ratowników krakowskiego pogotowia ratunkowego do szpitala, gdzie trafił pod opiekę lekarzy.