Rowerem po autostradzie

Rowerem po autostradzie

Policjanci z Tarnowa udaremnili jazdę mężczyźnie poruszającemu się rowerem po autostradzie. Obywatel Ukrainy tłumaczył się brakiem świadomości naruszenia przepisów ruchu drogowego. Na szczęście nikomu nie stała się krzywda. Kierowca jednośladu został skierowany w bezpieczne miejsce, gdzie mógł kontynuować podróż.

Wczoraj wczesnym rankiem patrolujący autostradę A4 policjanci tarnowskiej „drogówki” dostrzegli w rejonie węzła Tarnów-Zachód jadącego pasem awaryjnym, w kierunku Krakowa rowerzystę. Zareagowali natychmiast. Zatrzymali mężczyznę, uniemożliwiając mu dalszą jazdę. Okazało się, że posiadający polskie korzenie obywatel Ukrainy, postanowił wybrać się do kraju przodków by zwiedzić stolicę Małopolski. Był zaskoczony interwencją mundurowych. Zapewniał, że nie miał pojęcia, iż postępuje niewłaściwie. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Ze względu na wczesną porę, ruch na autostradzie był niewielki.

Policjanci poinstruowali  kierującego jednośladem, że przepisy ruchu drogowego zabraniają poruszania się rowerem po autostradach, zwrócili uwagę na potencjalne skutkach takiego postępowania i poinformowali o alternatywnych drogach, którymi bezpiecznie i bez naruszania prawa dojedzie do celu swojej podróży. Pomogli mu także bezpiecznie opuścić autostradę.  

Przypominamy, że autostrada to droga przeznaczona  tylko do ruchu pojazdów samochodowych, z wyłączeniem czterokołowca, które na równej, poziomej jezdni mogą rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep.