Wypadek w Woli Więcławskiej na DK7

Wypadek w Woli Więcławskiej na DK7

Funkcjonariusze krakowskiego oddziału prewencji najechali na wypadek drogowy w miejscowości Wola Więcławska na drodze krajowej nr 7. Wraz  ze strażakiem udzielili niezbędnej pomocy do czasu przyjazdu służb i ugasili tlący się ogień. W samochodzie znajdowały się dwie osoby. Jedna osoba zmarła, druga walczy o życie.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 12.30 w Woli Więcławskiej. Jadący osobowym oplem mężczyzna zjechał z niewyjaśnionych przyczyn z drogi i uderzył w betonowy przepust.  Chwilę później, tą samą drogą przejeżdżało czterech policjantów krakowskiego oddziału prewencji.

Jadący na popołudniową służbę funkcjonariusze zauważyli stojącego na poboczu rozbitego opla.  Samochód miał tak zgnieciony przód, że z trudem rozpoznali jego markę. Policjanci początkowo myśleli, że patrzą na stojący od dłuższego czasu powypadkowy wrak, jednak w pewnym momencie jeden z funkcjonariuszy zauważył znajdującego się w środku kierowcę.

Policjanci natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej, do której dołączył się przejeżdżający obok funkcjonariusz z Państwowej Straży Pożarnej. Jak się okazało, w samochodzie znajdowały się dwie osoby 84-letni kierowca oraz 76-letnia kobieta.

Funkcjonariusze ocenili stan poszkodowanych i wezwali pomoc. W międzyczasie odłączyli zapłon i ugasili tlący się w bloku silnika ogień. Zarówno kierowca jak i pasażer mieli zachowane funkcje życiowe. Przytomny mężczyzna nie był wstanie przypomnieć sobie  dlaczego nagle zjechał z drogi. Powiedział jedynie, że jechał wraz z żoną na pogrzeb…

Biorąc pod uwagę, że osoby były zakleszczone, funkcjonariusze monitorowali funkcje życiowe w oczekiwaniu na przyjazd służb ratunkowych. Niestety już po akcji ratunkowej, w wyniku ciężkich obrażeń, pasażerka zmarła. Kierowca dalej walczy o życie.

Ostrzegamy przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi, które tworzą złudne poczucie bezpieczeństwa na drodze.